wtorek, 9 lipca 2013

Czy zastanawialiście się kiedyś nad sensem naszego życia? Za czym tak nieustannie gonimy? Do czego dążymy ? Chyba każdy z nas nie raz, nie dwa zadawał sobie takie pytanie. Normalka. Otóż według mnie, nasze życie, a raczej celem naszego życia jest nieustanna pogoń za szczęściem, które często bywa tak bardzo nieosiągalne. Nie raz mamy je zaledwie na wyciągnięcie ręki, jest tak blisko że niemal czujemy się już szczęśliwi jednak to chwilowe i złudne uczucie, bowiem nie potrafimy tak naprawdę wyciągnąć dłoni i zagarnąć tego co jest potrzebne do bycia w pełni szczęśliwym. Boimy się zagarnąć tego co nas uszczęśliwia, bowiem odczuwamy strach na samą myśl o tym że prędzej czy później i tak przyjdzie nam to stracić, to ten strach tak bardzo nas ogranicza. Każdy z nas jest sam dla siebie ograniczeniem. A to jest najtrudniejsza rzecz do przeskoczenia. Przezwyciężyć samego siebie, walka zwana codziennością która toczy każdy z nas. Czy ja jestem szczęśliwy? Nie, nie jestem. I pewnie jeszcze długa droga przede mną nim będę szczęśliwy...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz